Maciek Hawrylak urodził się w 1959 roku i wychował w Polanicy Zdrój. Jego dom rodzinny położony na uboczu na Sokołówce stworzył warunki do ciągłego, intensywnego kontaktu z przyrodą. Wraz ze swoim pięciorga rodzeństwem (Markiem, Małgosią, Mariolą,Martą i Magdą) Mamą Heleną i Tatą Marianem przeżył jak mówi Maciek dzieciństwo z bajki pełne cudownych dni, przepełnionych wycieczkami po okolicznych sudeckich miejscach w gronie aktywnej, samowystarczalnej, wielodzietnej rodziny. Maciek w wieku 19-stu lat przeszedł wszystkie szlaki turystyczne Ziemi Kłodzkiej i na dziko poruszał się po regionie wybierając często skróty, które okazały się być dłuższą i niosącą przygodę drogą. To były namiastki i pociąg do przyszłej wieloletniej tułaczki po świecie. Po ukończeniu 8-śmio letniej szkoły podstawowej nr 2 w Polanicy Zdrój uczęszczał do 2-letniej Zasadniczej Szkoły Rolniczej w Dusznikach Zdrój. Następnie zaczął naukę w Technikum Hodowlanym w Bożkowie koło Nowej Rudy gdzie intensywnie trenował akrobatykę sportową osiągając wiele sukcesów m.in. złoty medal na Igrzyskach Młodzieży.
Osiągnięcia sportowe otworzyły mu drogę na otrzymanie bez egzaminów miejsca na Akademii Wychowania Fizycznego i Maciek po zdobyciu dyplomu zootechnika i zdaniu matury wybrał sportową uczelnię w Poznaniu. Tam jego życie ukierunkowało się w częstych wyjazdach w Polskie góry, zajął się wspinaczką i jazdą na nartach czego już zasmakował od dzieciństwa. Po sześciu semestrach na AWF-ie w Poznaniu w roku 1981, krótko przed wybuchem stanu wojennego Maciek wyjechał na ?wycieczkę" do Niemiec i kierowany sytuacją i wydarzeniami w Polsce postanowił tam zostać. Nie mając żadnej bratniej duszy na obczyźnie, nie znając języka borykał się jak wszyscy emigranci aby stanąć na nogach w nowym, obcym środowisku. Już po dwóch latach Maciek był studentem na Uniwersytecie w Regensburgu / Bawaria i bardzo dużo zwiedzał wykorzystując jako środek lokomocji rower. Tak dojeżdżał do wielu alpejskich miejsc gdzie chowając rower w ?krzakach" zdobywał samotnie górskie szczyty i granie. Te parodniowe wypady przerodziły się z czasem w długie rowerowe ekspedycje gdzie Maciek w przebiegu lat poznał i przejechał rowerem 56 państw kuli ziemskiej pokonując ogółem 230 tysięcy kilometrów. W Regensburgu związał się z poetycko - teatralną grupą Traumfabrik (Fabryka snów) gdzie intensywnie występował jako akrobata i clown poznając przy tym niesamowitą ilość przyjaznych ludzi. Rok w rok Maciek przeprowadzał samotne wyprawy rowerowe, które trwały po parę tygodni. Pieniądze na życie zarabiał pracując ?we wszystkich ? zawodach, żył skromnie, ale bardzo intensywnie i bogato w wydarzenia. Wykorzystując swoją kondycję i zapał w jeździe na rowerze zetknął się z rozwijającym się sportem triathlon. Brał udział we wielu prestiżowych zawodach w całej Europie Zachodniej dojeżdżając i wracając często do miejsc startu rowerem. W niemieckiej Kolonii w 1984 roku Maciek podczas jednych z pierwszych zawodów Iron-Mann Triathlon w Europie (3,8 km pływanie, 180 km jazda rowerem i 42 km bieg maratoński) zdobył w klasyfikacji ogólnej trzecie miejsce. Był też najszybszym zawodnikiem podczas po raz pierwszy rozgrywanego Arber Radmarathon gdzie na odcinku 230 kilometrów pokonać trzeba było ponad 3000 metrów różnicy poziomów. Trudno było sobie poradzić całe to intensywne życie związane z nauką, sportem wyczynowym, podróżami, pracą zarobkową i zainteresowaniami związanymi z kulturą trzymać w garści. Maciek radził sobie z tym świetnie znajdując jeszcze czas dla wielu przyjaciół. Język niemiecki opanował perfekcyjnie i dobrze sobie radził z angielskim. Sportową karierę w triathlonie podsumował udziałem w Doppel Iron Mann Triathlon w 1987 roku w Stanie Alabama / USA. Wówczas do pokonania było 9,2 km pływanie, 360 km jazda rowerem i 84 km podwójny bieg maratoński. Maciek po 24godzinach i 16-stu minutach jako drugi wśród zawodników z całego świata dotarł do mety. Do tego startu przygotowania trwały półtora roku, a treningi pochłaniały 5-8 godzin dziennie. Mimo dobrych ofert sponsora Maciek po tym występie zakończył karierę zawodowego sportowca i skoncentrował się na solowych ekstremalnych podróżach. Samotnie przeszedł w kombinowanej rowerowo - narciarskiej wyprawie przez lodowiec Vatnajokull na Islandii i przebył 14-sto miesięczną podróż po zachodzie Ameryki Północnej poruszając się na rowerze, nartach, pieszo i indiańską łódką między Meksykiem , a Alaską. Poznał też wyśnione miejsca w stanach Kalifornia, Newada, Nowy Meksyk, Arizona, Utah, Wayoming, Oregon, Montana. Zimę spędził wysoko w górach stanu Colorado żyjąc jak traper w chacie z bali. To intensywne życie pozwoliło mu na prowadzenie na terenie Europy swoich prezentacji przeźroczy i pisaniu artykułów przygodowych. Maciek opracowuje też wydania książkowe, które przedstawią jego ciekawe, pełne emocji, przygód i hartu życia w naturze. Mimo niesamowitego powodzenia w układaniu sobie życia w innych krajach Maciek pod koniec lat 90-siątych wrócił do ukochanych Sudetów spełniając tym swoje marzenia z dzieciństwa aby prowadzić schronisko górskie. Dom w Zimnych Wodach przesiąknięty jest osobą o silnym i nieugiętym charakterze co wpłynie na specyfikę schroniska stworzonego dla ludzi, którzy kochają przyrodę i chronią ją.
Maciek Hawrylak został wybrany przez społeczeństwo "Za kruszenie urzędniczej ignorancji" na Człowieka Roku Lewina Kłodzkiego 2008.
Jego odważy protest skierowany był przeciwko marazmowi rozwojowemu i nieudolności wójta Gminy Lewin Kłodzki Bolesława Kędzierewicza.








